Google+ Followers

sobota, 17 marca 2018

Madonna w ciąży

Jechałam z Ravenny do Badia Agnano w Toskanii. Jakieś 180 km i to w większości dobrą dwupasmową drogą - SS 3 bis prowadzącą do Perugii. Jeżdżę nią bardzo często. Jest jak autostrada, ale bezpłatna i na dodatek bardzo malownicza. 
Lago di Montedoglio
Przez góry, nad jeziorem Montedoglio, łatwo zjechać do ładnych miast i miasteczek. Jak również do sklepu z serami gdzie można kupić słynny Pecorino di Fossa - następny zjazd za Mercato Saraceno, kierunek Romagnano. Drogą wzdłuż autostrady do miejscowości Montepetra. Będzie tabliczka z napisem "Formaggi di Fossa". Sery te są wytwarzane z mleka owczego lub mieszanego z krowim,  dojrzewają przez trzy miesiące w jaskiniach skalnych. Produkuje się je w pobliskich górach, najbardziej znane są z Sogliano.
Przy autostradzie od zawsze stoi tablica informująca o serach. Przed laty zjechałam z drogi, żeby zobaczyć co można tam kupić. I teraz ilekroć przejeżdżam  SS 3 bis, a przejeżdżam co roku, to wstępuję po serowe specjały.
To taka serowa dygresja , wracam do drogi do Badia Agnano. W Citta di Castello zjechałam w kierunku Arezzo, które zamierzałam zwiedzić. Pora była jeszcze bardzo wczesna więc skręciłam do Anghiari. Miasteczko na wzgórzu. Śliczne.


































Z przyjemnością pochodziłam pnącymi się w górę uliczkami. Tak jak najbardziej lubię, bez planu i wyraźnego celu. W warsztacie u starszego pana kupiłam bransoletkę z półszlachetnych kamieni w kolorach, które najlepiej mi pasowały do ubrania. Porozmawialiśmy. Włosi są bardzo komunikatywni, szczególnie w takich małych miejscowościach, chętnie wdają się w pogawędkę. Jeszcze wtedy nie wstydziłam się przyznać, że jestem z Polski. Teraz po tym co się tu o nas pisze wolę zachować anonimowość.

Tutaj 29 czerwca 1440 r rozegrała się bitwa pod Anghiari
Tablica upamiętniająca bitwę
W pobliżu Anghiari 29 czerwca 1440 r miała miejsce bitwa pomiędzy republiką Florencji a Mediolanem. Zwycięstwo Florencji od tego czasu upamiętnia Palio della Vittoria, które odbywa się w Anghiari. 29 czerwca przed zachodem słońca od pola bitwy do miasta, a potem wąskimi uliczkami na plac, biegną  biegacze. Dystans 1440 m, z czego spora część ostro pod górę. Miasto zapełnia się ubranymi w średniowieczne kostiumy. Przybywają przedstawiciele innych miejscowości (Arezzo, Sansepolcro), oczywiście w  średniowiecznych strojach, z flagami, instrumentami. Wielka festa. I tak to jest  od 1441 r.  z przerwą około 50 lat od końca XIX w. Tę ważną dla republiki Florenckiej bitwę malował Leonardo da Vinci, fresk w Palazzo Vecchio we Florencji, Sala del Cinquecento. Ale dzieło nie zachowało się do naszych czasów, pozostało tylko kilka szkiców, na podstawie których można wyobrazić sobie charakter dynamicznego obrazu. Jeden z nich, autorstwa Rubensa, wisi w Luwrze.


















Jadąc dalej w stronę Arezzo znowu skręciłam w bok - do miasteczka  Citerna. Jakież urokliwe. Malutkie, z nadgryzionym zębem czasu zamkiem, kilkoma uliczkami, pięknym widokiem na Toskanię. I tonące w kwiatach. W kościele San Francesco piękna Madonna z Dzieciątkiem autorstwa Luca della Robbia, "Il Giovane".  Cisza, spokój, żadnego tłumu turystów. Nawet nie miał kto mi zdjęcia zrobić. Ale mam zawsze ze sobą mały statyw, więc fotki wśród kwiatów ozdabiają album. Muszę poćwiczyć z uchwytem do selfie. Jednak zniechęciłam się od czasu gdy w Malcesine telefon wymknął się z uchwytu i z trzech chyba metrów walnął o bruk. Udało mu się nie wpaść do jeziora i przeżył ten upadek tylko z niewielkim pęknięciem dodatkowej szybki na ekranie. Nokie są odporne.
Citerna



















Madonna, Luca della Robbia 

Kilka kilometrów dalej Monterchi i "Madonna del Parto" Piera della Francesca. Piękny fresk przedstawiający Madonnę w zaawansowanej ciąży. Madonna prawie zawsze występuje z dzieciątkiem na rękach. Tak najczęściej też ukazywał ją Piero della Francesca. Oprócz tego jednego dzieła. Stworzył je w połowie XV wieku w kaplicy Santa Maria di Momentana, w Monterchi, gdzie mieszkała jego matka. Obecnie fresk znajduje się w specjalnym budynku muzeum Madonna del Parto, u stóp wzgórza na którym położone jest Monterchi. Parkingu nie zauważyłam, trzeba poszukać wcześniej miejsca. Wstęp kosztuje 6,5 €, w tym jest obejrzenie filmu o twórczości Piera della Francesca urodzonego w pobliskim Sansepolcro, jak również wstęp do muzeum wag. Muzeum czynne w godzinach 9:30 - 12:30  i po południu 14:00 - 17:00.


Warto zobaczyć tę Madonnę. Doszukałam się jeszcze jednej ciężarnej Madonny - w Museo dell'Opera del Duomo w Prato w pobliżu Florencji. Stworzył ją Maestro di Mezzana (ze szkoły Giotta) około 1320 r. Przez stulecia znajdowała się w duomo di Santo Stefano w Prato a w latach 60. ubiegłego wieku trafiła do katedralnego muzeum.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz